przykładowe testy dla uczniów klas 3

  • nowy historyzm
  • 2222rejestracja znaku firmowego2222
  • sankt petersburg opis
  • motorola v3690
  • problem;z;temperatura
  • Czy opaca si jecha za granic do pracy
  • Chemia fizyczna sciagi
  • Hotels Plagne Soleil
  • Serwis Radiokomunikacyjny
  • Archiwum

     

    Rok w Chinach

    Temat: Ogólnopolski sprawdzian dla szóstoklasistów
    Gość portalu: Szóstoklasistka napisał(a):

    > Popieram zadnie Katarzyny.
    > Pisałam dzisiaj ten test, okropnie się stresowałam. Test był okropny ale
    > łatwy. Było tam zadanie z matematyki, którego w ogóle moja klasa nie
    > przerabiała!!! (...)

    Moja siostra zdawala test gimnazjalny (3 lata temu). W pracach przygotowawczych
    (nauczyciele przeprowadzali w klasach testy na wzor prawdziwego) okazalo sie ,
    ze przykladowe testy zawieraly zadania, ktorych nikt nie rozwiazal! Okazalo
    sie, ze kuratorium przyslalo do szkoly WZORY dla szkol. Szkoly mialy za zadanie
    przystosowac je i wprowadzic w czyn. Nauczyciele wprowadzili te testy bez
    sprawdzania. Dlatego w tych testach uczniowie mieli zadania z materialu, ktory
    obowiazywal dopiero w liceum (fizyka i chemia)albo czesc materialu jeszcze w
    ogole nie byla w szkole omawiana (matematyka). Dopiero interwencja rodzicow
    (niestety juz po fakcie) uratowala uczniow przed zlymi ocenami. To rodzice
    musieli przekonywac nauczycieli, ze to oni popelnili blad podajac do
    rozwiazania testy, ktorych wczesniej nie raczyli sprawdzic! Cala sprawa byla o
    tyle nieistotna, ze testy byly przykladowe i oceny z tych testow byly
    wstawaiane tylko do dziennika. Ale te oceny tez rodzice podwazyli i ich nie
    wpisano. Od tej sprawy bacznie obserwuje nauke swej siostry (a rodzice jeszcze
    bardziej). Okazazuje sie, ze nawet na klasowce moze byc zadanie do ktorego nie
    bylo w szkole ZADNEJ lekcji. Jesli takiego zadania uczen nie rozwiaze to kto
    jest winien?
    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,5546938,5546938,Ogolnopolski_sprawdzian_dla_szostoklasistow.html



    Temat: Nauczanie domowe i przygotowanie egzaminów
    Nauczanie domowe i przygotowanie egzaminów
    Witam,
    w tym roku dyrektor naszej szkoły zafundował nam dodatkową atrakcję w postaci dwójki uczniów uczonych w domu przez rodziców. Rodzeństwo nie przychodzi na lekcje, ale ma zdawać egzaminy końcowe z wszystkich obowiązkowych przedmiotów. I tu zaczyna się problem.
    Dyrektor oczekuje od nauczycieli przygotowania zakresu materiału - co nie jest trudne, wystarczy przedstawić treści podstawy programowej, ale dodatkowo mamy przygotować przykładowy zestaw egzaminacyjny. Nie jest może dużym problemem opracowanie takiego testu, jednak czasu mamy mało (do 16.12.08). Jest teraz koniec semestru i mam ważniejsze sprawy niż przygotowywanie sprawdzianu dla dzieci uczonych w domu (egzaminy mają się odbyć w kwietniu). Przygotowanie takich testów wymaga przemyślenia, ponieważ każdy zestaw powinien być jak najbardziej przekrojowy. Rodzeństwo będzie pisało 60-90 egzaminy podsumowujące daną klasę, nie mogę więc dać wcześniej przygotowanych sprawdzianów - w ciągu roku mam ich około 5 a każdy na 45 minut.
    Czy mogę odmówić przygotowania takich przykładowych testów? Czy nie wystarczy sam zakres materiału? Może ktoś wie jak wybrnąć z tej sytuacji?
    Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22449,88429952,88429952,Nauczanie_domowe_i_przygotowanie_egzaminow.html


    Temat: próbna matura dla klas drugich
    próbna matura dla klas drugich
    Witam :) Pisałam dzisiaj próbną maturę z matematyki, tak jak
    większość drugoklasistów (uczniów rok przed maturą), i jak Wam
    poszło?? Może znalażł ktoś w internecie przykładowe odpowiedzi bądź
    jakis artykuł na temat testu? mnie niestety nie udalo się nic
    znaleźć :(
    ja osobiście uważam,że nie była trudna, ale boję się, że to tylko
    takie wrażenie :(
    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,53,96231104,96231104,probna_matura_dla_klas_drugich.html


    Temat: Szkolenie dyrektorów w luksusowym hotelu
    Całkowicie się zgadzam.
    a oto przykładowe wydatki w szkole:

    - Rada Rodziców około 50 zł na głowę w klasie- do wykorzystania tylko
    30 % tej kwoty, a co z resztą?
    - "uroczyste wywiadówki"- na koniec semestru i roku szkolnego -
    zrzucają się uczniowie na kawę i pączka dla rodziców i pani
    - wychowaczyni
    - testy sprawdzające - zrzucają się uczniowie
    - imprezy szkolne, bale, święta -zrzucają się uczniowie,
    - papier do ksero dla klasy -zrzucają się uczniowie
    i to nie wszystko.Każdy rodzic, który ma dziecko w szkole wie ile musi wydać
    pieniędzy dodatkowo.
    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,65,93246877,93246877,Szkolenie_dyrektorow_w_luksusowym_hotelu.html


    Temat: Rewelacyjny test szostoklasisty z wczorajszego Słowa Polskiego !!
    We wczorajszym Slowie Polskim (7.04.03)
    jest zamieszczony test szostoklasisty udostepiony
    przez Okręgową Komisje Egzaminacyjna we Wrocławiu.
    Dla przykladu ponizej podam kilka zadan z tego testu.
    Jestem zszokowany poziomem wiedzy jaki
    jest wymagany od ucznia konczacego Szkole
    Podstawowa !!! Dodam tylko, że do tego
    testu luzno podeszla uczennica 1 (slownie: pierwszej)
    klasy rozwiazujac zadania bez problemu !!

    A moze ja tylko czegos nie rozumiem ?

    Przykladowe zadania:

    Zadanie:
    przeczytaj tekst:
    Czesc Tomku ! Tu Ram. Lece kosmicznym pojazdem
    na Ziemie. Za dwie godziny wyladuje w Twoim miescie.

    Zaznacz prawidlowa odpowiedz.
    Za dwie godziny pojazd kosmiczny Rama:
    A: wystartuje z Ziemi
    B: wyladuje na Ziemi
    C: ominie Ziemie

    Zadanie:
    Zaznacz prawidlowa odpowiedz.
    Czas mierzymy:
    A: wagą
    B: zegarem
    C: termometrem

    Zadanie:
    Ram ma 18 lat. Tomek jest o 4 lata mlodszy od Rama.
    Oblicz, ile lat ma Tomek.

    Zadanie:
    Tomek wyjasnia Ramowi zasady zdrowego trybu zycia.

    Zaznacz prawidlowa odpowiedz.
    Aby być zdrowym nalezy:
    A: jesc duzo slodyczy
    B: uprawiac sport
    C: czesto ogladac telewizje

    Zadanie:
    Zaznacz prawidlowa odpowiedz.
    Naprawiajac zepsuty rower powinienes skorzystac z:
    A: atlasu przyrodniczego
    B: instrukcji obslugi roweru
    C: przewodnika turystycznego

    Zadan jest znacznie wiecej ale nie chce mi sie wszystkich
    klepac. Jezeli ktos jeszcze nie padl ze smiechu,
    a ja znajde jeszcze chwile czasu i bedzie taka
    potrzeba to moge podac jeszcze inne zadania
    z tego testu.
    Aha ...dodam jeszcze tylko, ze w gazecie
    nie ma nigdzie zasygnalizowanej informacji,
    ze test jest dla szkol specjalnych czy cos
    w tym rodzaju.

    Ircys


    Źródło: topranking.pl/1813/rewelacyjny,test,szostoklasisty,z.php


    Temat: Korepetycje w szkole?!
    Nie przypominam sobie z czasów pobierania nauk sytuacji związanych w
    jakikolwiek sposób z korepetycjami. Owszem, przed maturą ci, którzy chcieli na
    Akademie Medyczną, to chodzili na kursy przygotowawcze z biologii. I tyle.
    Jesli nawet w trakcie normalnej nauki ktoś chodził na korepetycje, to sie z tym
    krył, bo się wstydził. Dzisiaj korepetycje są rzeczą na tyle normalną, że
    niektórzy rodzice i nauczyciele nie widzą nic niewłaściwego w organizowaniu
    płatnej nauki swoim dzieciom i uczniom. Rodzicom się nie dziwię, ale
    nauczyciele? Własnym uczniom? To już nawet nie podsyła się klientów koleżankom?

    W gimnazjum mojego syna nie spotkałam się z opisywanymi w artykule praktykami.
    Przygotowanie do egzaminu gimnazjalnego odbywało się po lekcjach i
    nieodpłatnie. Z tej możliwości jednak korzystało niewiele dzieci. I głównie te,
    które nie musiały. Po prostu dlatego, że były wdrożone do obowiązków i bardziej
    przewidujące, albo przypilnowane przez rodziców. Te natomiast, którym takie
    zajęcia bardzo by pomogły, niestety nie korzystały. Dlatego, że nikt ich do
    tego nie zmuszał. Ani rodzice (dlaczego? Oto jest pytanie!), ani szkoła, bo
    zajęcia były nadobowiązkowe. Z mego punktu widzenia taka organizacja pracy była
    błędem, ponieważ pomoc organizowana przez nauczycieli nie trafiła tam, gdzie
    trzeba.

    Mam jednak trochę zastrzeżeń do organizacji pracy byłej szkoły syna. Nie wiem,
    jak była w innych gimnazjach, ale ja zauważyłam, że w szkole mojego syna w
    ogóle się nie powtarzało na lekcjach materiału z poprzednich klas. Na przykład
    z matematyki program został zrealizowany grubo po egzaminie. W czasie lekcji
    rozwiązano przykładowe dwa testy. Tylko. Cos było nie w porządku z rozłożeniem
    materiału w trakcie tych trzech lat nauki. Nauczyciele zwykle mówią, że brak
    czasu, ale wszyscy rodzice wiedzą, że koniec maja i początek czerwca co roku,
    to czas stracony. A już dwa ostatnie tygodnie zajęć, to prawdziwa deprawacja
    młodzieży. Tradycja jednak nakazuje, by te kilka tygodni co roku marnować.

    Winę z marny poziom nauczania ponoszą nie tylko szkoły, ale i rodzice. Niech
    się każdy uderzy we własne piersi i zastanowi, ile razy regularnie sprawdził,
    czy jego dziecko odrabia lekcje SAMODZIELNIE ? Ile razy próbował mu rozsądnie
    pomóc? Zawczasu, żeby niepotrzebne były korepetycje. Z rozmów ze znajomymi
    dzieciakami wiem, że regularnie lekcje odrabia mniej więcej 1/3 klasy. I ci nie
    będą analfabetami. Pozdrawiam. DaDa

    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,3347971,3347971,Korepetycje_w_szkole_.html


    Temat: Korepetycje w szkole?!
    Uczę chemii od dwudziestu kilku lat,aktualnie w gimnazjum i
    liceum,ale dlatego,ze w jednej nie mam etatu.Uczyłam w wielu
    szkołach i w żadnej nie było pracowni chemicznej ze względu na
    braki lokalowe.W tych co teraz uczę też nie ma pracowni.W szafie
    znajduje się trochę szkła i sprzętu,które wyciągam podczas
    lekcji i robię pokazy.Wcześniej nic nie mogę przygotować bo uczy
    tam inny nauczyciel innego przedmiotu i nie będzie pilnował
    moich substancji.Lekcje trwają od 7 do 18tej.Klasy liczą ponad
    30 uczniów.Nie ma podziału na grupy.Jak w takich warunkach mam
    dobrze przygotować każdego ucznia w każdej klasie.A mam ich 14,
    w dziesięciu klasach uczę tylko jedną godzinę tygodniowo.Na
    lekcji to nie wiem czy robić pokaż, czy uczyć teorii, czy uczyć
    pisania reakcji,czy robić przykładowy test do egzaminu, czy
    pytać, czy sprawdzać zadanie domowe, czy upominać tych co
    przeszkadzają, czy pozwolić komuś na samodzielne przeprowadzenie
    dośw.,czy zająć się dzieckiem trudnym, a może tym bardzo
    zdolnym,a może pilnować tych co poszli umyć szkło po dośw.,a
    moze omawiać ostatnią kartkówkę.I tak mogłabym wymienić jeszcze
    wiele co powinnam tylko pytam się kiedy ???Efekt jest taki, że
    ci co chcą iść w kierunku chemii, medycyny, ochrony środowiska
    muszą iść na lekcje prywatne, żeby ktoś indywidualnie zajął się
    dzieckiem i dokładnie sprawdził jego wiedzę.Uważam że powinnam
    mieć podział na grupy, normalną pracownię ze stolikami do
    ćwiczeń i każdy uczeń wykonałby sam wszystkie ćwiczenia,godzin
    powinno być dwa razy więcej.Wtedy nie dawałabym zadań do domu,
    tylko w szkole pod moim nadzorem uczniowie by rozwiązywali.A i
    ja nie musiałabym uczyć w dwóch szkołach i tracić czasu na
    dojazd, podwójne konferencje i zebrania itd.Czy nie mam racji??
    Pozdrawiam.ewa

    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,3347971,3347971,Korepetycje_w_szkole_.html


    Temat: edukację

    "Kinga Lorentowicz" <king@friko2.onet.plwrote in message


    [...]


    Jacku, zewnętrzny i  bezstronny egzamin ma służyć nie tylko weryfikacji
    ( i to ostatecznej ) wiedzy, ale również wyłonić najlepszych, którzy
    mają szanse kształcić się dalej na wybranych kierunkach studiów.


    Dodałbym - zaplanowany, zaprojektowany i przeprowadzony zgodnie z regułami
    sztuki. A tego być raczej zabrakło.
    Jeżeli szkoła ma przygotować do zdania egzaminu, to jego zakres, forma,
    sposób oceniania powinny być znane z momencie rozpoczynania nauki,
    a nie pod jej koniec, gdy jest za późno, by coś poprawić.
    Czy jest np. gwarancja, że egzamin obejmie tylko tzw. minimum programowe?
    W tej chwili co szkoła, to inny realizowany program. Częścią wspólną jest
    tylko owe minimum, w dodatku sformułowane ogólnikowo, np. "wybrany dramat
    Szekspira". Co będzie, jeżeli (hipotetycznie) pytanie egzaminacyjne
    będzie dotyczyło innego dramatu, niz omawiany w szkole?

    [...]


    Zaraz...przecież dobrze wiesz, iż prędzej "naciągnie" się odgórnie
    wyniki matur niż pozwoli na wystawienie tak złego świadectwa (tzn. 40%
    oblanych egzaminów) naszemu szkolnictwu.


    Nie byłbym pewien. Raczej obawiałbym się, że ewentualne błędy układających
    zadania i sprawdzających będą skrzętnie tuszowane.
    A żeby nie być gołosłownym: przed próbnym egzaminem kończącym gimnazjum
    do szkół rozesłano przykładowe 5 zadań testowych, w których dokładnie
    jedna odpowiedź miała być poprawna. Niestety, jedno z nich nie miało
    _żadnej_ poprawnej odpowiedzi (ktoś się chlapnął przy przeliczaniu
    jednostek), inne zaś było sformułowane niejednoznacznie, w jednej
    z możliwych interpretacji było nierozwiązywalne (brakowało pewnych danych).
    To nijak nie napawa ufnością do twórców zadań...

    [...]


    Po mojej głowie tupie gdzieś takie marzenie:
    każdy uczeń na koniec semestru/ roku szkolnego zdaje z każdego
    przedmiotu podstawowy, odgórnie przygotowywany i jednolity w skali kraju
    test. Nie zaliczenie go uniemożliwia promocję do następnej klasy.
    Zaliczenie jest podstawą oceny z przedmiotu; końcowe jej ustalenie
    należy do nauczyciela, który zna ucznia, wie jak pracował on w ciągu
    roku, zna jego poziom wiedzy/niewiedzy.
    Przy takim systemie oceniania przez 4 lata ilość i dobór przedmiotów
    egzaminu maturalnego byłaby dla mnie sprawą wtórną...a i mogłabym mieć
    wrażenie, iż osoba posiadająca maturę jest naprawdę średnio wykształcona
    w wielu dziedzinach.


    To jest bardzo dobry pomysł - ale jego realizacja musiałaby być
    naprawdę porządnie przygotowana.


    Źródło: topranking.pl/1751/edukacje.php



    Designed by Finerdesign.com